Witamy!
Zapraszam do miejsca, które powstało z miłości do rękodzieła. Tutaj tworzymy z sercem i dbałością o każdy szczegół. Dziękuję, że tu jesteś, zostań na chwilę.

Modrashka poleca się do przytulania ❤
ZAPRASZAM DALEJ
czytaj więcej
  • PODUSZKI
    Chcesz poznać nasze możliwości komponowania poduszek? Wejdź by poznać ofertę tkanin PREMIUM i velvetów.
    CZYTAJ WIĘCEJ
  • POŚCIEL
    Szukasz pościeli dla swojej pociechy? Sprawdź co możemy zaoferować. Komponuj z gamy pięknych tkanin premium i velvetów ♡
    CZYTAJ WIĘCEJ
  • ZESTAWY
    Marzysz o jednolitym wystroju sypialni Twojego dziecka? Komponuj dowoli, dobieraj, przebieraj w dodatkach i stwórz własny zestaw♡
    CZYTAJ WIĘCEJ

Uszyj Jasia Ikea 2015

Moja relacja jak zwykle na samym końcu. Wszystkie inne blogerki zdały już swoje raporty .
Cierpię na chroniczny czasobrak, już tydzień minął od akcji. Dyżury w pracy i dziwne wiosenne zmęczenie, skutecznie utrudniały mi napisanie czegokolwiek.  Dziś nadszedł ten dzień, w którym postanowiłam się wziąć...

Przybyłam do Ikea o 10.00. W ferworze walki już turkotały maszyny i rwały się materiały. W drodze na stanowisko poznałam cudną Natalię. Obie byłyśmy tak samo zakręcone, zasiadłyśmy do jednego stołu i podzieliłyśmy się robotą. Sposób szycia "na węża" pomógł oszczędzić materiał. Zszywałyśmy z Natalią "początki z końcami" już pociętych materiałów i  z tego "węża" dopiero cięłyśmy na wymiar poduszki. Moja oszczędność wyszła na jaw. Powiem szczerze, że krwawiło me serce na widok ogromnych ścinków materiałów, które walały się po stołach. Na szczęście później jakoś je zagospodarowaliśmy- na zakładki dla poduszek 70 x 80. Relacja Natalii dostępna tutaj .

a tutaj nasz powstały team ...

Do naszego teamu dołączyła cudowna rodzina, którą, nie chwaląc się, miałam przyjemność poznać w pierwszej edycji akcji w 2013r .


(po lewej Kornel i Ja - rok 2015;  zdjęcie po prawej Kornel z mamą Iwonką z Matką Natalką Założycielką - 2013r. zaczerpnięte stąd).  









Kornel z Mamą Iwoną walczyli sami, dopóki nie wyzionęła ducha ikeowska maszyna. 
Przygarnęłyśmy ich do naszego magicznego stolika, który tworzyli:

wyżej wspomniana Natalia- obstawiała stębnówkę i owerlok na zmianę. Uwijała się jak mróweczka. Dzięki niej praca szła płynnie.


Ręce mamy Iwonki - zakładki, skład, przewracanie na prawą stronę,oraz bezcenna funkcja podaj dalej oraz otucha - cudnym uśmiechem.


Kornel za sterami stębnówki i owerloka również dawał radę. Nie wiem czy to moje zdolności pedagogiczne (-; ,czy młodzież jest taaaaka zdolna. Z pewnością , jeśli chodzi o Kornela to jak najbardziej możliwa jest tylko ta druga opcja... Młodość = pomysłowość. Ciągle przepełniający się pojemnik na ścinki drażnił mnie bardzo, Kornel wpadł na pomysł by ścinki wpadały do szuflady biurka- prawda że oczywiste i proste rozwiązanie?
Ten fakt zobrazowała Lili , której bardzo dziękuję za fotki :)


Uczymy się jak nie obciąć palców owerlokiem...

Natalia i Lili w roli reportrek

Kornel ma dar zapamiętywania. Urzekł mnie jeszcze tym, że  zadawał takie mądre pytania na temat maszyn. Mówię Wam, że jak tylko nie straci zapału ,to będzie z niego jakiś dobry krawiec, projektant, albo jeszcze jeden bloger w naszym szyciowym światku...
Rodzinka spisywała się na medal. Dodam tylko, że głowa tej cudownej rodziny w postaci Taty Sławka nie próżnowała, tylko czynnie wspierała grupę siekającą materiał.

 
 Kornel w zmowie z tatą miał zawsze namiary na"nowy towar" :P Orientował się kiedy będzie nowy materiał i z przeogromnym entuzjazmem przybiegał i wołał że:"Rzucili kolejną belkę". Nie ma się co dziwić, przy tak ogromnej ilości uczestników szyjących,  materiał rozchodził się w mgnieniu oka. A przecież apetyt na "jak najwięcej" wzrastał w miarę -szycia ...

z Matką Założycielką akcji cała dzielna rodzinka !!!

no i ja z tą samą Matką :P

Około godziny 15.00 opuściłam to szacowne gremium. Owerlok stępił się do reszty, a moje oczy były tak zmęczone światłem i klimatyzacją, że musiałam się spakować. 

Tablica z wynikami pyszniła się różnymi liczbami, choć i tak suma jaśków zaskoczyła nas wszystkich. W rezultacie uszyłyśmy ponad 500. Co jak widać z relacji samej Inicjatorki przeszło nasze najśmielsze oczekiwania.

Dziękuję, że mogłam być z Wami! Pozdrawiam K.



Zapraszam do innych relacji:
do LILI z Zapomnianej Pracowni
do Nati wspominanej w poście
do Susany
do Gryfnej Zicherki
no i na główną stronę akcji USZYJ JASIA

Unknown

Świetna akcja :) Takie szycie w grupie sprawia tyyyle radości :)
Pozdrawiam ciepło!

Modrashka

Prawda? A ile się można nauczyć od innych szyjących, albo też rozwiązać problem....maszynowy oczywiście :)) Też pozdrawiam